sobota, 26 sierpnia 2017

Rowce - gajówka w Puszczy Nalibockiej

     

25 września 2012


 

Rowce 1938 r. Fot. Stefan Zielonko

Rowce, zaścianek szlachecki pow. oszmiański w 4 okr.pol., o 113 wiorst od Oszmiany, 2 domy, 30 mieszkańcow, katolicy 4.

Podczas I Narodowego Spisu Powszechnego w 1921 r., Rowce były leśniczówką gm. powiat . Znajdował się tam 1 dom, w którym zamieszkiwało 12 mieszkańców (4 mężczyzn, 8 kobiet), wszyscy katolicy narodowości polskiej 12.

Relacja Stefana Zielonko z Australii:

„Rowce wyglądały jak zajazd, duży budynek, gdzie mieszkał wujek Aleksandr z żoną i babcią. Była tam duża jadalnia z bardzo dużym stołem.
Salon i wszystkie ściany były zapełnione rogami różnych zwierząt, a naokoło było dużo foteli. (nie wiem, może to wszystko nie było takie duże, bo ja byłem mały). Przy dużym domu były trzy mniejsze budynki dla gości co przyjeżdżali na polowania: stajnia koni i chlewy dla krów, oraz domek dla parobków.

Wujek Aleksander zawsze chodził z fajką w ustach i dubeltówką pod ramieniem, jego żona – ciocia Leonarda zawsze była wystrojona jak pani, a babcia Józefa ubierała się na czarno, z białą chustką na głowie i dużym szarym fartuchem. Kiedy bywałem niegrzeczny i mama mnie szukała, to babcia chowała mnie pod fartuch. „Aleksander z żoną i babcią, po zakończeniu II wojny światowej wrócili z Syberii do Polski i mieszkali na Ziemiach Odzyskanych.”

Od robotników w Rowcach bardzo dużo się nauczyłem, co bardzo mi pomogło w moim dalszym życiu, nie tylko w Polsce ale także w obozach w III Rzeszy i w Australii. Robotnicy uprawiali ogród oraz doglądali bydła i koni, którymi jeżdżono po leśnych dróżkach. Pilnowali lasu przed pożarami i osobami niepożądanymi oraz lokalizowali grubego zwierza dla zagranicznych myśliwych.

Alfred Czaprowski. Fot. Stefan Zielonko


Gajówka Rowce była największa w Puszczy Nalibockiej, były tam mieszkania dla gości, którzy przybywali z całej Europy na polewania, ja tam często bywałem, tam mieszkała moja babcia i mój wujek.

Druga gajówka była koło Kleciszcz ale nie pamiętam jak się nazywała.

Posiadam zdjęcie nauczyciela – porucznika rezerwy Alfonsa Czaprowskiego, który był zamordowany w Katyniu, a Wacław wspomina o nim w „Żywych Echach”.

Nazwisko:Czaprowski
Imię:Alfred
Drugie Imię:Alfons
Imię ojca:Jan
Data urodzenia:1909
LPOpis losówPoczątekKoniecKrajWoj/OblastPow.Miej.
rmdrmd
1Mord194004Rosyjska FSRRKałuska
2Obóz194004Rosyjska FSRRKałuskaKozielsk
LPopis źródłasygnatura
1.Listy wywozowe NKWD (kwiecień-maj 1940) z Kozielska, kopia w zbiorach Ośrodka KARTA – strona, pozycja.

Pamiętam grób Bernarda Czaprowskiego, który zmarł w drodze z Wilna i w 1937 lub 1938 r., został pochowany na cmentarzu w Nalibokach. Jego pomnik był z kamienia, bardzo wysoki, z jego fotografią za szkłem.

Józef Czaprowski miał gajówkę gdzieś koło Krzeczotów, ale nigdy  tam nie byłem.

Por. Bernard Czaprowski z żoną. Fot. Stefan Zielonko

Łąki, gdzie ludzie kosili trawę na siano, były 5 może 6 km od gajówki Rowce. Co do lotniska, to nigdy o tym nie słyszałem. W 1941 lub 42 roku, dwuosobowy rosyjski smolot dwa razy wylądował w polu - 2 km od miasteczka Naliboki. "My, gwardia małych chłopców biegła tam żeby zobaczyć - to wtedy pierwszy raz widziałem samolot". Może potem było tam lotnisko, ale nie koło Rowców, tam było za mokro.”

Stanisław Karlik

1. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, T.IX, s. 815 – wydanie elektroniczne.
2. Skorowidz miejscowości RP, T.VII, cz.1. Warszawa 1923, Nakładem GUS.
3. Mail p. Stefana Zielonko z dnia 16 września 2009 r.

Brak komentarzy: