21 września 2012
(Na podstawie danych epistolograficznych przekazanych przez autora książki pt. „The Last Day of Naliboki”)
Pan Mieczysław Klimowicz jest autorem książki pt. „The Last Day of Naliboki” („Ostatni dzień Nalibok”) Mieszka aktualnie w USA, ale jego los jest podobny do losu wielu Naliboczan, którzy na zawsze opuścili swoje miasteczko.
Urodził się 15 lipca 1929 r. w Nalibokach powiat Stołpce województwo Nowogródzkie. Tak jak inni chłopcy w jego wieku, doświadczył najpierw okupacji sowieckiej : 17 września 1939 r. – 22 czerwca 1941 r., a później niemieckiej.
Gehenna jego miasteczka rozpoczęła się latem 1942 r.
Przez Naliboki przejeżdżał niemiecki konwój wojskowy, na który partyzanci sowieccy zorganizowali zasadzkę. Zastrzelili 22 SS – Mannów. Uległo zniszczeniu wiele budynków.
W odwecie Niemcy rozkazali utworzyć w Nalibokach samoobronę, której zadaniem miała być obrona ludności przed partyzantami z lasu. Dowódcą samoobrony został najpierw Franciszek Adamcewicz, a po nim wujek Mieczysława, Eugeniusz Klimowicz „Żenia” – oficer W.P.

Do samoobrony należeli miejscowi członkowie AK, którzy byli w strukturze polskiego podziemia zbrojnego. Sowiecka presja, i próby wciągnięcia Polaków do ich partyzantki były daremne.
Wobec odmowy, w dniu 8 maja 1943 r., Sowieci zaatakowali Naliboki. Małego Mieczysława, „partyzant” prowadził na rozstrzelanie. W sytuacji błagalnej prośby i całowania butów „partyzanta” przez mamę i ciocię, odstąpił od powziętego zamiaru.
Na ulicy Nowogródzkiej leżeli zabici koledzy Mieczysława. Po sowieckiej pacyfikacji, w dniu 6 sierpnia 1943 r., przyszła pacyfikacja niemiecka. Miasteczko spalono, a ludzi wywieziono na przymusowe roboty do Niemiec. Wraz z rodziną, p. Mieczysław pracował w niemieckim przemyśle zbrojeniowym – w fabryce amunicji w III Rzeszy.
W dniu 10 maja 1945 r., Amerykanie wyzwolili „jego obóz pracy przymusowej”. Po wojnie przeszedł szkolenie we Francji – Verdeon, i był wartownikiem jeńców niemieckich.
Po zwolnieniu z amerykańskiego wojska, wrócił do Niemiec i dołączył do rodziny. Zdobywał wykształcenie w obozach DP w ramach programu UNRRA. Z Niemiec, w 1948 r., pojechał do Anglii, gdzie się ożenił z Angielką, z którą ma trójkę dzieci.
W Anglii uprawiał kulturystykę i w wadze średniej podnoszenie ciężarów – w obu dyscyplinach zdobywał mistrzostwo. Zajmował się pracą w rolnictwie – hodowla rogacizny. W 1974 r., wraz z żoną wyjechał do rodziny w USA.
Po śmierci żony w 1999 r., ożenił się ponownie. Przyjaźni się z Polakami – emigrantami, malują obrazy, piszą wiersze i wspomnienia oraz wspominają miniony czas i minione lata młodości, swojego miasteczka i swojej Ojczyzny !
Stanisław Karlik


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz