wtorek, 29 grudnia 2020

Mietek i Edek Sitarze...

 


Od prawej do lewej: Edward Sitarz z żoną Wandą z d.Wojnicz i jego brat  Mieczysław Sitarz. Przed nimi syn i córka Wandy i Edwarda. Fotografia ze zbiorów  Wandy - Dziuni Sałęga, udostępniona przez Jana Karlika.

Mietek i Edek Sitarze z Gądkowa Wielkiego na Ziemi Lubuskiej pochodzili z Żurawna na dzisiejszej Ukrainie. Rozmawiałem kiedyś z ich ojcem, który mi o tym powiedział.

Ich ojciec przez wiele lat był sołtysem w naszej wiosce. Rodzina mieszkała  zaraz przy kościele, w domu na górce. Pamiętam z dzieciństwa, że w latach 50. XX wieku w jednym z budynków ich zabudowań znajdował się jakiś magazyn zbożowy.

W latach 60. XX wieku w Gądkowie Wielkim istniała drużyna piłkarska "LZS Czarni", w której obaj chłopcy grali. Obaj w formacji ofensywnej - w ataku. 

Obaj także dobrze grali w pingponga w miejscowej świetlicy.

 Wiosną  1971 roku jechałem z Edkiem  samochodem ciężarowym do Kostrzynia nad Odrą, dokąd wiózł tzw. kopalniaki do fabryki celulozy.

W drodze powrotnej zajechaliśmy do sklepu meblowego w Rzepinie, gdzie na prośbę mojej babci Emilii Suchockiej zakupiłem 4 krzesła i leżankę - tapczanik, które przywieźliśmy do Gądkowa Wielkiego...Edek nic nie chciał za tak szlachetną usługę...

Stanisław Karlik


Brak komentarzy: