Od prawej do lewej: Edward Sitarz z żoną Wandą z d.Wojnicz i jego brat Mieczysław Sitarz. Przed nimi syn i córka Wandy i Edwarda. Fotografia ze zbiorów Wandy - Dziuni Sałęga, udostępniona przez Jana Karlika.
Mietek i Edek Sitarze z Gądkowa Wielkiego na Ziemi Lubuskiej pochodzili z Żurawna na dzisiejszej Ukrainie. Rozmawiałem kiedyś z ich ojcem, który mi o tym powiedział.
Ich ojciec przez wiele lat był sołtysem w naszej wiosce. Rodzina mieszkała zaraz przy kościele, w domu na górce. Pamiętam z dzieciństwa, że w latach 50. XX wieku w jednym z budynków ich zabudowań znajdował się jakiś magazyn zbożowy.
W latach 60. XX wieku w Gądkowie Wielkim istniała drużyna piłkarska "LZS Czarni", w której obaj chłopcy grali. Obaj w formacji ofensywnej - w ataku.
Obaj także dobrze grali w pingponga w miejscowej świetlicy.
Wiosną 1971 roku jechałem z Edkiem samochodem ciężarowym do Kostrzynia nad Odrą, dokąd wiózł tzw. kopalniaki do fabryki celulozy.
W drodze powrotnej zajechaliśmy do sklepu meblowego w Rzepinie, gdzie na prośbę mojej babci Emilii Suchockiej zakupiłem 4 krzesła i leżankę - tapczanik, które przywieźliśmy do Gądkowa Wielkiego...Edek nic nie chciał za tak szlachetną usługę...
Stanisław Karlik

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz