środa, 18 listopada 2020

Bój pod Rubieżewiczami 17 IX 1939 r.

 Fotografia udostępniona na facebooku przez  Zbigniewa Mariusza Wołocznika...



Stanisław Karlik:

Podczas sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku, był bój obronny Wojska Polskiego k. Rubieżewicz powiat  Stołpce woj. nowogródzkie! 

Tekst rosyjski: " Chrabrym i murzestwiennym bojcam 😭. Sachnon I. Pawłodarskomu K.P., Porawu W. A. pogibszym w boju za ideały komunizma pri aswabażdienii naroda ot łga polskich pałacziej 17 IX 1939 r. , 7 czasow utra. Ot bojcow, komandirow i politraboczich I.K. sowmiestno i uczastwowawszich w boju k. Rubieżewicz" 

Tłumaczenie: Odwaznym i mężnym bojownikom Sachnon I. Pawłodarskomu K.P. , Porawu W.A. poległym w boju za komunistyczne ideały przy oswabadzaniu od ucisku polskich ciemiężycieli 17 września 1939 roku o godzinie 7 rano. Od bojowników, dowódców i pracowników politycznych oraz wszystkich uczestników tego boju k. Rubieżewicz.

Pomnik nie przetrwał i, prawdopodobnie został zniszczony  przez Niemców  w czerwcu 1941 roku, podczas agresji na  ZSRR.

Z treści napisu  dowiadujemy się, że podczas walki - boju z żołnierzmi Wojska Polskiego  17 września 1939 roku ok. godz. 7.00 poległo trzech czerwonoarmistów: Sachnon, Pawłodarski i Porawa. 

Zołnierze W.P., którzy bronili swojego odcinka ówczesnej granicy sowiecko - polskiej, to prawdopodobnie "kopiści", żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza ze strażnicy Zasule  k. Rubieżewicz. Fakt ten poszerza  skromną wiedzę o walkach obronnych oddziałów KOP Iwieniec.  Istnieją informację o obronie strażnicy w Wołmie - wspomnienia Jana Józefa Kuźmińskiego, i w Pomorszczyźnie  Witolda Grzybowskiego.

Wobec braku dokumentów źródłowych dotyczących walk obronnych granicy wschodniej, zdjęcie może mieć historyczną wartość  źródłową.

Istnieje niepotwierdzona wersja  granicznego boju: 

Peter Koenecke z DRK (Niemiecki Czerwony Krzyż):

" 17 września 1939 roku na ówczesnej granicy w Rubieżewiczach, polski żołnierz "kopista" mial zniszczyć sowiecki czołg. Miał do niego strzelić z karabinu p.panc,. lub ze zwykłego karabiny przez tzw. luk - wziernik, w wyniku czego czołg miał się zapalić. Wyskoczył z niego płonący czołgista, który się spalił.  Nad polskim żołnierzem się znęcano - podduszano go na granicznym szlabanie. Ostatecznie zmarł i, miał być  pochowany na rubieżewickim cmentarzu...Graniczny szlaban miał się zachować do dzisiaj. Taki przebieg zdarzenia miał przekazać   Niemieckiemu Czerwonemu Krzyżowi (DRK) świadek, mieszkaniec Rubieżewicz."



Peter wysłał(a) Dzisiaj o 09:16



Peter Koenecke:

"Zdjęcie wykonał pracownik atelier z Rubieźewicz, niejaki pan Kotz, wykonane dla celów wywiadowczych, dla Ausland Nachrichtendienst i, przesłane w oryginale do Berlina...a więc zapewne praca wywiadowcza wywiadu niemieckiego, sądząc z nazwiska ów fotograf pracował chyba dla nich... , kopia w posiadaniu jego rodziny, pielęgnującej tradycje niemieckich kresowian, najprawdopodobniej z Wołynia, gdzie do roku 1940 była silna kolonia niemiecka...ponad 60 tysięcy po polskiej, i ponad 40 tysięcy po sowieckiej stronie...Natknąłem się na nie podczas mych prac nad losami Niemców wołyńskich. Zdjęcie podpisane jest - rubiezvici . ostpolen, 39 .


Stanisław Karlik: "Czołg BT ( bystrochodnyj tank). Klapa otwierala się w kierunku lufy, która na rubieżewickim czołgu jest oderwana wraz z elementem podstawy. Wyrwany jest także cały przód. Skłaniałbym się twierdzeniu, że wybuchła w nim amunicja, która detonując wysadziła przód i lufę...
Faktem bezspornym jest, że bój na granicy k. Rubieżewicz powiat Stołpce, województwo Nowogródek był na pewno. Wynika to z pierwszego zdjęcia, gdzie sowieci wyraźnie o tym napisali.
Nie wiemy jednak na pewno, a tylko prawdopodobnie, że bój mógł mieć taki przebieg jak podaje pracownik Niemieckiego Czerwonego Krzyża Peter Koenecke.
Nie wiemy też jeszcze do końca, czy na drugim zdjęciu jest na pewno przejście graniczne z bramą w Rubieżewiczach...Może poznamy nazwisko polskiego żołnierza, który miał być zamordowany męczeńsko i ma być pochowany na cmentarzu w Rubieżewiczach...

Stanisław Karlik







Stanisław Karlik

Brak komentarzy: