Fotografia udostępniona na facebooku przez Zbigniewa Mariusza Wołocznika...
Stanisław Karlik:
Podczas sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku, był bój obronny Wojska Polskiego k. Rubieżewicz powiat Stołpce woj. nowogródzkie!
Tekst rosyjski: " Chrabrym i murzestwiennym bojcam
. Sachnon I. Pawłodarskomu K.P., Porawu W. A. pogibszym w boju za ideały komunizma pri aswabażdienii naroda ot łga polskich pałacziej 17 IX 1939 r. , 7 czasow utra. Ot bojcow, komandirow i politraboczich I.K. sowmiestno i uczastwowawszich w boju k. Rubieżewicz"
Tłumaczenie: Odwaznym i mężnym bojownikom Sachnon I. Pawłodarskomu K.P. , Porawu W.A. poległym w boju za komunistyczne ideały przy oswabadzaniu od ucisku polskich ciemiężycieli 17 września 1939 roku o godzinie 7 rano. Od bojowników, dowódców i pracowników politycznych oraz wszystkich uczestników tego boju k. Rubieżewicz.
Pomnik nie przetrwał i, prawdopodobnie został zniszczony przez Niemców w czerwcu 1941 roku, podczas agresji na ZSRR.
Z treści napisu dowiadujemy się, że podczas walki - boju z żołnierzmi Wojska Polskiego 17 września 1939 roku ok. godz. 7.00 poległo trzech czerwonoarmistów: Sachnon, Pawłodarski i Porawa.
Zołnierze W.P., którzy bronili swojego odcinka ówczesnej granicy sowiecko - polskiej, to prawdopodobnie "kopiści", żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza ze strażnicy Zasule k. Rubieżewicz. Fakt ten poszerza skromną wiedzę o walkach obronnych oddziałów KOP Iwieniec. Istnieją informację o obronie strażnicy w Wołmie - wspomnienia Jana Józefa Kuźmińskiego, i w Pomorszczyźnie Witolda Grzybowskiego.
Wobec braku dokumentów źródłowych dotyczących walk obronnych granicy wschodniej, zdjęcie może mieć historyczną wartość źródłową.
Istnieje niepotwierdzona wersja granicznego boju:
Peter Koenecke z DRK (Niemiecki Czerwony Krzyż):
" 17 września 1939 roku na ówczesnej granicy w Rubieżewiczach, polski żołnierz "kopista" mial zniszczyć sowiecki czołg. Miał do niego strzelić z karabinu p.panc,. lub ze zwykłego karabiny przez tzw. luk - wziernik, w wyniku czego czołg miał się zapalić. Wyskoczył z niego płonący czołgista, który się spalił. Nad polskim żołnierzem się znęcano - podduszano go na granicznym szlabanie. Ostatecznie zmarł i, miał być pochowany na rubieżewickim cmentarzu...Graniczny szlaban miał się zachować do dzisiaj. Taki przebieg zdarzenia miał przekazać Niemieckiemu Czerwonemu Krzyżowi (DRK) świadek, mieszkaniec Rubieżewicz."
Stanisław Karlik



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz