niedziela, 19 kwietnia 2020

Karl Savinola

Nawet nie wiadomo jak prawidłowo pisze się jego imię i nazwisko. Karl czy Carl, Savinola czy Savinol, i czy przez "v"  czy przez "w" w środku nazwiska. Nie wiadomo czy to jest jego prawdziwe nazwisko?

Popularnie ludność  miasteczka  Iwieniec na Nowogródczyźnie mówiła  na niego "Czech" i, tak też piszą historycy zajmujący się  okupacją niemiecką  w Iwieńcu i na Nowogródczzyźnie (1941 - 1944).

Wydawało się, że nigdy nie zobaczymy jego fizjonomii, i że definitywnie ślad po nim zaginął. Ksawery Suchocki naszkicował jego portret, który zaczął "funkcjonować" w przestrzeni publicznej ale się "nie przebił." Wiadomo rysunek...(Zobacz wspomnienia Ksawerego Suchockiego pt. "Dorastanie pod dwiema okupacjami - Wołożyn, Iwieniec, Pohorełka, Adamki, Borowiki."

Paweł Orłowski z Republiki Białoruś opublikował na facebooku zdjęcia  niemieckich żołnierzy, które udostępnił Peter Koenecke z niemieckiego Rotes Kreutz (Czerwony Krzyż). Zdjęcia przedstawiają niemieckich żołnierzy podczas antypartyzanckiej  operacji "Hermann" w Puszczy Nalibockiej latem 1943 r.

Na jednym z nich widać niemieckich żołnierzy podczas antypartyzanckiej akcji gdzieś w lesie k. Pierszaj w Puszczy Nalibockiej.

Pierwszy z prawej w hełmie to prawdopodobnie  Karl Savinola. Ewidentnie wyróżnia się w grupie, stoi z boku z długą bronią i przysłuchuje się poleceniom kierowanym przez  dowódcę pododdziału do żołnierzy stojących w szeregu. Wyróżnia go jeszcze i to, że posiada lornetkę, która była "atrybutem" przewodników - zwiadowców...

Wydaje się, że podczas działań mógł być swego rodzaju przewodnikiem z uwagi na fakt wcześniejszego "poznania" puszczy. (Zobacz wspomnienia Zbigniewa Miszkiewicza pt. "Młyn w Mieszycach).

Peter Koenecke: " Z tego co wiem, Niemiec którego żona dała to zdjęcie mówił, że mieli przewodników z garnizonu w Iwieńcu oraz z posterunku w Kamieniu. Ich centralna pierwsza siedziba znajdowała się na plebanii w Pierszajach, gdzie dzięki wstawiennictwu oficera niemieckiego o nazwisku Holzhauer nie spalono jej i kościoła gdy akcja dobiegła końca. Podobnie ocalała też w większości wieś (właściwie miasteczko)."


Z prawej Karl Savinola. Fotografia udostępniona przez Piotra Koenecke z Rotes Kreutz (Czerwony Krzyż) i opublikowana przez Pawła Orłowskiego z Republiki Białoruś.


Plan Iwieńca w latach 1941/44 - biuro żandarma "Czecha" punkt nr 1. Szkic wykonał  Ksawery Suchocki. 

Rysunek  Karla Sawinola wykonany przez Ksawerego Suchockiego urodzonego w Pohorełce k. Iwieńca.

Był  niemieckim żandarmem i miał swoje biuro  w centrum miasteczka. Mieszkańcy zapamiętali go jako okrutnego i bezwzględnego człowieka, który ma na sumieniu liczne morderstwa w Iwieńcu i okolicach oraz na Nowogródczyźnie.

Józef Jan Kuźmiński "Tank", który po powstaniu Iwienieckim 19 czerwca 1943 roku walczył przeciwko Niemcom w szeregach polskiej partyzantki napisał, że Karl  Savinola "Czech" miał w Iwieńcu ostry konflikt z  Józefem Niedźwieckim "Lawina"- "wymierzyli do siebie broń",  któremu przy szturmie budynku żandarmerii  Niemcy zabili brata Jana Niedźwieckiego "Piorun."

Był to czas  tzw. zawieszenia broni z Niemcami przez polskich partyzantów, w stanie wyższej konieczności,  po ich rozbrojeniu przez sowietów w dniu 1 grudnia 1943 roku nad jeziorem Kromań.

Po konflikcie z "Lawiną" Niemcy wycofali  "Czecha" z Iwieńca i ślad po nim zaginął.

Stanisław Karlik

Brak komentarzy: