Nawet nie wiadomo jak prawidłowo pisze się jego imię i nazwisko. Karl czy Carl, Savinola czy Savinol, i czy przez "v" czy przez "w" w środku nazwiska. Nie wiadomo czy to jest jego prawdziwe nazwisko?
Popularnie ludność miasteczka Iwieniec na Nowogródczyźnie mówiła na niego "Czech" i, tak też piszą historycy zajmujący się okupacją niemiecką w Iwieńcu i na Nowogródczzyźnie (1941 - 1944).
Wydawało się, że nigdy nie zobaczymy jego fizjonomii, i że definitywnie ślad po nim zaginął. Ksawery Suchocki naszkicował jego portret, który zaczął "funkcjonować" w przestrzeni publicznej ale się "nie przebił." Wiadomo rysunek...(Zobacz wspomnienia Ksawerego Suchockiego pt. "Dorastanie pod dwiema okupacjami - Wołożyn, Iwieniec, Pohorełka, Adamki, Borowiki."
Paweł Orłowski z Republiki Białoruś opublikował na facebooku zdjęcia niemieckich żołnierzy, które udostępnił Peter Koenecke z niemieckiego Rotes Kreutz (Czerwony Krzyż). Zdjęcia przedstawiają niemieckich żołnierzy podczas antypartyzanckiej operacji "Hermann" w Puszczy Nalibockiej latem 1943 r.
Na jednym z nich widać niemieckich żołnierzy podczas antypartyzanckiej akcji gdzieś w lesie k. Pierszaj w Puszczy Nalibockiej.
Pierwszy z prawej w hełmie to prawdopodobnie Karl Savinola. Ewidentnie wyróżnia się w grupie, stoi z boku z długą bronią i przysłuchuje się poleceniom kierowanym przez dowódcę pododdziału do żołnierzy stojących w szeregu. Wyróżnia go jeszcze i to, że posiada lornetkę, która była "atrybutem" przewodników - zwiadowców...
Wydaje się, że podczas działań mógł być swego rodzaju przewodnikiem z uwagi na fakt wcześniejszego "poznania" puszczy. (Zobacz wspomnienia Zbigniewa Miszkiewicza pt. "Młyn w Mieszycach).
Peter Koenecke: " Z tego co wiem, Niemiec którego żona dała to zdjęcie mówił, że mieli przewodników z garnizonu w Iwieńcu oraz z posterunku w Kamieniu. Ich centralna pierwsza siedziba znajdowała się na plebanii w Pierszajach, gdzie dzięki wstawiennictwu oficera niemieckiego o nazwisku Holzhauer nie spalono jej i kościoła gdy akcja dobiegła końca. Podobnie ocalała też w większości wieś (właściwie miasteczko)."
Z prawej Karl Savinola. Fotografia udostępniona przez Piotra Koenecke z Rotes Kreutz (Czerwony Krzyż) i opublikowana przez Pawła Orłowskiego z Republiki Białoruś.
Po konflikcie z "Lawiną" Niemcy wycofali "Czecha" z Iwieńca i ślad po nim zaginął.
Stanisław Karlik
Popularnie ludność miasteczka Iwieniec na Nowogródczyźnie mówiła na niego "Czech" i, tak też piszą historycy zajmujący się okupacją niemiecką w Iwieńcu i na Nowogródczzyźnie (1941 - 1944).
Wydawało się, że nigdy nie zobaczymy jego fizjonomii, i że definitywnie ślad po nim zaginął. Ksawery Suchocki naszkicował jego portret, który zaczął "funkcjonować" w przestrzeni publicznej ale się "nie przebił." Wiadomo rysunek...(Zobacz wspomnienia Ksawerego Suchockiego pt. "Dorastanie pod dwiema okupacjami - Wołożyn, Iwieniec, Pohorełka, Adamki, Borowiki."
Paweł Orłowski z Republiki Białoruś opublikował na facebooku zdjęcia niemieckich żołnierzy, które udostępnił Peter Koenecke z niemieckiego Rotes Kreutz (Czerwony Krzyż). Zdjęcia przedstawiają niemieckich żołnierzy podczas antypartyzanckiej operacji "Hermann" w Puszczy Nalibockiej latem 1943 r.
Na jednym z nich widać niemieckich żołnierzy podczas antypartyzanckiej akcji gdzieś w lesie k. Pierszaj w Puszczy Nalibockiej.
Pierwszy z prawej w hełmie to prawdopodobnie Karl Savinola. Ewidentnie wyróżnia się w grupie, stoi z boku z długą bronią i przysłuchuje się poleceniom kierowanym przez dowódcę pododdziału do żołnierzy stojących w szeregu. Wyróżnia go jeszcze i to, że posiada lornetkę, która była "atrybutem" przewodników - zwiadowców...
Wydaje się, że podczas działań mógł być swego rodzaju przewodnikiem z uwagi na fakt wcześniejszego "poznania" puszczy. (Zobacz wspomnienia Zbigniewa Miszkiewicza pt. "Młyn w Mieszycach).
Peter Koenecke: " Z tego co wiem, Niemiec którego żona dała to zdjęcie mówił, że mieli przewodników z garnizonu w Iwieńcu oraz z posterunku w Kamieniu. Ich centralna pierwsza siedziba znajdowała się na plebanii w Pierszajach, gdzie dzięki wstawiennictwu oficera niemieckiego o nazwisku Holzhauer nie spalono jej i kościoła gdy akcja dobiegła końca. Podobnie ocalała też w większości wieś (właściwie miasteczko)."


Plan Iwieńca w latach 1941/44 - biuro żandarma "Czecha" punkt nr 1. Szkic wykonał Ksawery Suchocki.
Rysunek Karla Sawinola wykonany przez Ksawerego Suchockiego urodzonego w Pohorełce k. Iwieńca.
Był niemieckim żandarmem i miał swoje biuro w centrum miasteczka. Mieszkańcy zapamiętali go jako okrutnego i bezwzględnego człowieka, który ma na sumieniu liczne morderstwa w Iwieńcu i okolicach oraz na Nowogródczyźnie.
Józef Jan Kuźmiński "Tank", który po powstaniu Iwienieckim 19 czerwca 1943 roku walczył przeciwko Niemcom w szeregach polskiej partyzantki napisał, że Karl Savinola "Czech" miał w Iwieńcu ostry konflikt z Józefem Niedźwieckim "Lawina"- "wymierzyli do siebie broń", któremu przy szturmie budynku żandarmerii Niemcy zabili brata Jana Niedźwieckiego "Piorun."
Był to czas tzw. zawieszenia broni z Niemcami przez polskich partyzantów, w stanie wyższej konieczności, po ich rozbrojeniu przez sowietów w dniu 1 grudnia 1943 roku nad jeziorem Kromań.
Po konflikcie z "Lawiną" Niemcy wycofali "Czecha" z Iwieńca i ślad po nim zaginął.
Stanisław Karlik

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz