12 lipca 2012
(O wołożyńskiej szkole, na podstawie relacji Tacjany Nachaj udostępnionej przez wnuczkę Tacjanę Wilczyńską w dniu 29.11.2010 r., i relacji Ireny Bujalskiej z Warszawy)

Z lewej Wincenty Wiącek, obok w białych pończochach uczennica Tacjana Nachaj. Fotografia udostępniona przez Tacjanę Wilczyńską.
Narodowość polską podawało – 701, białoruską – 688, żydowską – 1217, inną - 24 (Rosjanie). Wołożyn był miastem powiatowym w Województwie Nowogródzkim.
W mieście znajdowały się dwie szkoły powszechne polskie: – Szkoła Powszechna nr 1 im. Stefana Batorego przy ul. Sadowej i Szkoła Powszchna nr 2 nad rzeką Wołożynką (od 1938 r., w tym samym budynku było Gimnazjum) oraz jedna szkoła żydowska.
Tacjana Nachaj, rocznik 1924 c. Daniela ( jego brat mieszkał we wsi Ułazowicze) i Katarzyny z d. Smolska. Pradziadek Wincenty Smolski był nauczycielem j. polskiego. Siostra prababci mieszkała w Obwodzie Dzierżyńskim – Wolności Starosielskiej.
Rodzina Nachajów zamieszkiwała w Wołożynie przy ul. Krzywej nr 36. Pamięta rodzinę Emilii i Grzegorza Suchockich.
W 1939 r., Tacjana ukończyła siedmioklasową szkołę powszechną jako wzorowa uczennica. Z tej okazji byli na przyjęciu w Starostwie Powiatowym w Wołożynie, gdzie czytała swój wiersz: „Tyle dni, tyle tygodni, tyle lat, a zdaje się tak krótko…”
W polskiej szkole uczono religii katolickiej i prawosławnej. Kiedy we wrześniu 1939 r., weszli do Wołożyna Sowieci, wszystkie zajęcia ze szkoły nr 1 przenieśli do szkoły nr 2.
Polską szkołę dostosowano do kształcenia radzieckiego , dzieci z klasy siódmej przenieśli do klasy szóstej. Uważając, że w Polsce był niższy poziom nauczania, dostosowano go w ten sposób do nauczania radzieckiego. Nabór do radzieckiej szkoły odbywał się na podstawie napisanego po rosyjsku podania.
Języka rosyjskiego uczył Harkush, który był wyznania prawosławnego.
Irena Bujalska c. Bazylego i Weroniki z d. Malawczyk rocznik 1927, zam. w Wołożynie w wynajmowanych domach, pamięta wołożyńskich nauczycieli:
Treczyński w 1935 r., był kierownikiem szkoły nr 1 – żona nauczycielka, w pierwszej klasie uczyła Irenę Bujalską.
W 1938 r. , kierownikiem szkoły został Wincenty Wiącek – żona Weronika Szkoda uczyła geografii.
Inni nauczyciele: Arabkiewiczówna, Czesława Wąsowiczówna, Róża Błażewiczówna, Horbaczewska – hufcowa, Liminowicz – polonista, Konstanty Chlebnikow – hufcowy.
Kierownikiem szkoły nr 2 był Jodo, którego awansowano na to stanowisko ze szkoły w Iwieńcu. Za Sowietów kierownikiem szkoły został Deinsteten.
W 1939 r., Sowieci aresztowali Wincentego Wiącka i wraz z żoną wywieźli na Sybir. Z polskich nauczyciekli pozostawili tylko kilkoro znających j. białoruski.
W przedwojennych polskich seminariach nauczycielskich na Kresach uczono j. białoruskiego i ukraińskiego.
Szkolny budynek i mieszkanie Wincentego Wiącka zdemolowano. Na korytarzach leżały mapy, globusy – 16 sztuk, portrety z wydłubanymi oczami, połamane krzyże z klas i głośniki radiowe. (szkoła była zradiofonizowana). Zanim przystąpiono do nauki w radzieckiej szkole, przez kilka dni uczniowie sprzątali wszystkie pomieszczenia.
W kwietniu 1940 r. rodzinę Ireny Bujalskiej wywieziono na Sybir. Wojnę przeżyła i wróciła do Polski.
Wincenty Wiącek opuścił ZSRR z Armią gen. Andersa. Po zakończeniu wojny mieszkał w Londynie. Po wojnie Irena Bujalska spotkała się w Londynie z jego żoną Weroniką.
Tacjana Nachaj w czasie wojny mieszkała w Wołożynie, gdzie przeżyła dwie okupacje miasta. Z sentymentem wspomina polską szkołę oraz koleżanki i kolegów z klasy – „Tyle dni, tyle tygodni, tyle lat, a zdaje się tak krótko…”
Wykorzystrano książkę pt. „ Tak było” Ireny Bujalskiej, Wydawca Stowarzyszenie Rodzin Osadników Wojskowych i Cywilnych Kresów Wschodnich, Warszawa 1996 r.
Tacjana Nachaj zmarła w dniu 12 września 2016 w Republice Białoruś. Niech Pan Bóg da Jej wieczne odpoczywanie !
Stanisław Karlik

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz